Waughin pisać. Część III. Kursywa

Poprzednio pisałem na temat krzyżowania form wyrazowych (kontaminacji). Teraz przyszła pora, by skupić się na graficznym opracowaniu tekstu, czyli typografii, zakładając, że cudowny wytwór naszej wyobraźni pozbawiony jest już usterek językowych. W jaki sposób przenieść tekst na papier lub monitor, aby komunikat wyglądał schludnie? Dziś zajmiemy się stosowaniem kursywy, czyli pisma pochyłego.

Przy okazji: mogą istnieć przejściowe, miejmy nadzieję, trudności związane z wczytywaniem niektórych grafik na blogu. Kiedy tylko banda patałachów za to odpowiadająca wytrzeźwieje, może wszystko wróci do normalności, podobnie jak obecne od wielu miesięcy idiotyczne x thoughts on “(tytuł wpisu)” przy komentarzach, bo wcześniej było po polsku, tylko komuś to najwyraźniej przeszkadzało.

Niektórzy twórcy internetowych blogów – a wydaje mi się, że częściej twórczynie – sądzą, iż pismo pochyłe to tylko taki ozdobnik tekstu: coś jak rozmiar czcionki albo jej krój. Nic bardziej mylnego! Nie można zapisać całego tekstu, korzystając z kursywy. Tekst główny musi być zapisywany antykwą (czyli krojem „normalnym”), a z pisma pochyłego, jak i wszelkich ozdobników, należy korzystać rozsądnie.

Biorąc pod uwagę, że stosowanie kursywy jest nadużywane, w jakich sytuacjach można z niej korzystać bezpiecznie? Wymienię niektóre z tych przypadków.

1. Kursywą zaznacza się tytuły utworów, dzieł, dokumentów, blogów itd.

Wówczas kursywa zastępuje cudzysłów („Marsz ku Światłości” lub Marsz ku Światłości, ale nie kursywa i cudzysłów jednocześnie: Marsz ku Światłości).

Wyjątkową sytuacją jest jeden utwór Żeromskiego. Na tytuł dzieła składa się bowiem cytat: Rozdzióbią nas kruki, wrony…. Cudzysłów informuje, że mamy do czynienia z tytułem, a kursywa – że jest to cytat (ewentualnie odwrotnie). Ot, takie dwa w jednym.

2. Kursywą wyróżnia się, jak zauważyliśmy, cytaty

Można je też ujmować w cudzysłów – byle konsekwentnie.

A oto przykład cytatu w cytacie:
Powiedziałem głośno: dzień dobry”, a ona nawet na mnie nie spojrzała.

Do oznaczenia cytatu wewnętrznego można też użyć cudzysłowu ostrokątnego, jeżeli rezygnujemy z kursywy:
„Powiedziałem głośno: »dzień dobry«, a ona nawet na mnie nie spojrzała”.

A co zrobić, jeśli cytat jest długi, np. liczy kilka wierszy lub nawet stron? Wtedy korzystanie z kursywy byłoby nieestetyczne – zgodnie z naczelną zasadą, że trzeba być oszczędnym w środkach. W takiej sytuacji cytat można wciąć z lewej strony i/albo zastąpić go mniejszą bądź inną czcionką. Wtedy kursywa i cudzysłów nie są wcale potrzebne, np.:

Litwo, Ojczyzno moja! ty jesteś jak zdrowie;
Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,
Kto cię stracił. Dziś piękność twą w całej ozdobie
Widzę i opisuję, bo tęsknię po tobie […].

3. Pismem pochyłym zapisujemy nieprzyswojone w polszczyźnie obce słowa i wyrażenia

Właśnie. Nieprzyswojone. Co to znaczy?

Ogólnie rzecz ujmując, powszechnie znane słowa i wyrażenia, zwłaszcza takie, które się odmieniają, należy pisać antykwą. „De facto”, „ad hoc”, „happy end” itd. są bardzo rozpowszechnione – z pewnością nie należy ich dodatkowo wyróżniać (tutaj zapisałem je w cudzysłowie, ponieważ są cytowane jako przykłady!).

Wiele zależy również od czytelników tekstu; jeśli zakładamy, że większość odbiorców nie zna danego pojęcia, powinno się je zaznaczyć kursywą. To samo zdanie można więc zapisać na dwa sposoby, w zależności od tego, gdzie tekst zostanie opublikowany.

Omówmy to na przykładzie: „Ego jest świadomą częścią osobowości”. Jeżeli to zdanie pojawiłoby się w publikacji psychologicznej, zostałoby zapisane właśnie tak, jak je przytoczyłem, ponieważ czytelnicy dobrze znają temat. Gdybym natomiast zamieścił to zdanie na swoim blogu, pewnie zapisałbym je tak: „Ego jest świadomą częścią osobowości” – wyróżniając „ego” kursywą (ale tylko przy pierwszym wystąpieniu tego pojęcia w tekście; później „ego” należy pisać antykwą, bo czytelnicy już poznali ten termin).

W „Marszu ku Światłości” rzadko korzystam z pisma pochyłego. W końcu stylizacja utworu na archaiczny pozwala założyć autorowi, że jego odbiorcy chodzą na co dzień z karabelą przy pasie słuckim, przywdziewając żupany i kontusze, a to oznacza, że z makaronizmami są za pan brat.

4. Kursywą można zapisać dedykację w książce oraz krótką przedmowę

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czym jest krótka przedmowa. Wiadomo, że długość dedykacji zwykle nie przekracza jednego lub dwóch zdań, np.:

Dla Sheri – za to, że cierpliwie znosiła moje szachowe dziwactwa (z książki „Szachy dla bystrzaków” Jamesa Eade’a).

Wydaje się więc, że również przedmowa wyróżniona pismem pochyłym nie powinna być istotnie dłuższa. Jeśli jest – trzeba ją zapisać antykwą i oznaczyć w inny sposób, a więc uczynić z przedmowy podrozdział, umieścić na oddzielnej stronie etc.

5. Kursywa służy także do uwydatnienia didaskaliów w utworach scenicznych

Raczej niewielu internautów pisze dramaty, toteż ograniczę się do podania przykładu:

POLONIUSZ
Już nadchodzi.
Śpieszmy na miejsce, miłościwy panie.
Król i Poloniusz wychodzą. Hamlet wchodzi.
HAMLET
Być albo nie być to wielkie pytanie […].

Wymieniłem najważniejsze zastosowania kursywy. Jest ich, oczywiście, dużo więcej: pismem pochyłym składa się ponadto symbole wielkości fizycznych, łacińskie nazwy gwiazdozbiorów i gwiazd itd. Jak widać, nigdzie nie ma mowy o tym, by kursywą pisać cały blog.

Opuszczenie kursywy

W jednym z wpisów poświęconych trudności języka podawałem listę blogów, która liczyła kilkadziesiąt pozycji. Wszystkie tytuły zapisałem antykwą, a więc sprzecznie z zasadą nr 1:

Nieśmiertelność – 14,9
Marsz ku Światłości – 14,8
Sekwencja Rubieży – 13,0
Klątwa Mroku – 12,6 […]

Dlaczego? Pisma pochyłego nie stosuje się wówczas, gdy tytuł jest wyeksponowany – może to być okładka książki, nagłówek strony internetowej, baner. W takich sytuacjach gołym okiem widać, że mamy do czynienia z tytułem, nazwą itp., a zatem dodatkowe ozdobniki nie są potrzebne (znów wracamy do zasady: im mniej, tym lepiej). Lista złożona z nazw jest właśnie jednym z takich wyjątków od reguły.

Była to trzecia część spotkań językowych z Waughinem Jarthem młodszym. Może kogoś męczy jakiś problem („zawsze chciałem/am to wiedzieć” albo „nigdy nie rozumiałem/am, dlaczego jest tak, a nie inaczej”)? Zachęcam do dzielenia się przemyśleniami i zadawania pytań.

Reklamy

Skreśl parę słów

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s